odbierał resztki sił.
– Cholerny świat, Bentz, nie mogę o tym rozmawiać i dobrze to wiesz – żachnął się
192
będziesz chciał usłyszeć to do razu.
Pod pasiastą markizą Bentz strząsnął krople wody z parasolki i otworzył żonie drzwi. We
zaplanowanym, wyreżyserowanym wypadku.
– Możemy wejść do środka? – zapytała.
śmiercią. I nie miałem żadnego motywu, by zamordować Shanę Mcintyre.
przeciwsłoneczne. – Jestem gotowa.
muszę odzyskać równowagę, skupić się, przypomnieć, co jest moim celem.
Zawsze taki był.
Tylko jeszcze o tym nie wie.
przy nim zostali, współpracownicy, którzy trzymali jego stronę, odetchnęli z ulgą, gdy
– Fajnie, co, RJ? – Śmieję się na głos w zaparowanej łazience.

- Poczekaj. - Poczuła na ramieniu jego palce.

w jak trudnej jest sytuacji.
akompaniament stanowiło gruchanie gołębi z apetytem zjadających okruchy. Wśród donic z
Dlaczego? Dlaczego ja? Zastanawiała się.

że jest w Los Angeles i chciałby się spotkać. Następnie rozłączył się i zadzwonił do O1ivii.

zaparkowaną na pasie tuż obok samolotu, którym dopiero
– Potrzebny jest lekarz. To może być wstrząs mózgu.
westchnęła przeciągle. Wplotła palce w jego włosy,

W otumanionym umyśle tańczyły strzępy myśli, urywki strachu. Wpatrywała się w mrok,

Choć się na nią gniewał, dla rodziny był czarujący,
– Wszędzie pełno szpiegów.
kto nosił takie imię.